Moje Małe Everdell

Moje Małe Everdell to nowa gra ze Świata Everdell, skierowana dla młodszego odbiorcy. Czy jest to idealne rozwiązanie na start przygody z tą marką? Zapraszam do recenzji.

Klasyczne Everdell zawsze zachwyca swoją stroną wizualną. Piękne drzewo robi wrażenie, a ilustracje słodkich zwierzaków na kartach mogą się podobać. Zapewne wiele dzieci chciałoby zagrać w ta grę z rodzicami. Niestety jej zasady i złożoność rozgrywki, skutecznie to uniemożliwiają. Na szczęście teraz problem ten został rozwiązany. Na sklepowych półkach pojawiła się gra Moje Małe Everdell.

rebel-gra-rodzinna-moje-male-everdell-foto3 Moje Małe Everdell

Moje małe Everdell to nowa wersja popularnej gry strategicznej, w pełni dostosowana do potrzeb dzieci! Wraz z najmłodszymi mieszkańcami osady będą mogły wziąć udział w zabawie o to, kto stworzy najbardziej spektakularne wymyślone miasto. Korzystając z mechaniki przydzielania pracowników i rozbudowy obszarów, gra zapewni świetną zabawę dla całej rodziny, pobudzając mózgi maluchów i poprawiając ich koncentrację oraz umiejętność planowania. Tak, to jest gra skierowana do najmłodszych graczy, co nie znaczy, że starsi będą się przy niej źle bawić. Wręcz przeciwnie.

Jak się w to gra?

Rozgrywka w Moje małe Everdell toczy się przez 4 rundy. W każdej z nich rzucamy kośćmi, które zadecydują jakie surowce będą do zdobycia tej rundzie. Będziemy rozgrywać kolejno swoje tury. W każdej swojej turze zagrywasz 1 pionek przyjaciela na wybrane pole i wykonujesz związaną z nim akcję. Następnie możesz zagrywać 1 kartę, płacąc jej koszt. Z grubsza zasady są podobne, do tego co znamy z podstawowego Everdell. To co jest poniekąd nowe, to żetony parad. Można to nazwać specjalnymi celami, za wykonanie których będziemy zdobywali punkty. Im szybciej spełnimy dany wymóg, tym więcej punktów dostaniemy. Istnieją cztery rodzaje żetonów parad – punktujący za 5 kart miejsc, za 5 kart stworzeń, za co najmniej po 1 symbolu każdego koloru oraz za 3 karty tego samego koloru, bez zielonego. Rozgrywkę zwycięży gracz, który na koniec będzie miał najwięcej punktów z zagranych kart, bonusów i specjalnych żetonów parady! 

rebel-gra-rodzinna-moje-male-everdell-foto4 Moje Małe EverdellDostosowane do młodszego gracza

Znając klasyczną wersję gry, od razu połapiemy się w tym jak grać w Moje małe Everdell. Gra jednak jest dostosowana do potrzeb i umiejętności młodszego gracza. Karty nie mają miedzy sobą takich zależności jak w “dorosłej” wersji. Opisy są bardzo proste, przez co dzieci w wieku 6-7 lat nie powinni mieć żadnych problemów z ich zrozumieniem. Bardzo ograniczane są też pola akcji. W zasadzie służą wyłącznie do zbierana surowców.W grze  są również 2 sposoby na zwiększenie szans najmłodszych w rozgrywce z bardziej doświadczonymi graczami. Przed każdą rozgrywką zdecydujcie, czy najmłodsi gracze skorzystają z któregoś z ułatwień (albo z obu). Jedną z opcji jest bonus startowy. Młodszy gracz może rozpocząć grę z 1 bryłką żywicy, 1 gałązką i 1 jagodą. Opcją drugą jest rozpoczęcie grę z kartą Kapitana albo Fortu, albo z tymi obiema kartami. Te karty liczą się do zdobywania żetonów parad. Karty nie aktywują się w czasie przygotowania do gry, ale aktywują się w każdej rundzie w czasie kroku Zbieranie dobroci (również w pierwszej rundzie), zgodnie ze standardowymi zasadami.Moje małe Everdell to pięknie wydana gra, z uroczymi grafikami na planszy i kartach oraz elementami gry, takimi jak meeple, skrzyneczki z surowcami. Całość wyróżnia też jaskrawa, przykuwająca oko kolorystka, która zadziała na wyobraźnię dzieci.

rebel-gra-rodzinna-moje-male-everdell-foto7 Moje Małe Everdell

 

Psst. Jak kupicie grę dla swojego dziecka, to otrzymacie bonusowe elementy do klasycznego Everdell. Tak tylko daje znać. To co, kupicie prawda?

Podsumowanie: W mojej opinii to produkt, który sprawdzi się idealnie do pokazania młodszemu dziecku Świata Everdell oraz nauki zarządzania surowcami i myśleniem strategicznym w wersji light. Dorosłym, po kilku rozgrywkach, najprawdopodobniej się znudzi, ale dziecko, które złapie bakcyla, być może za jakiś czas usiądzie do dużego Everdella i będzie się czuła w nim jak ryba w wodzie. Kto wie, może to będzie początek pasjonującej przygody z planszówkami? Tego życzę Wam i waszym pociechom. Winylowe Granie

7
von 10
2023-10-02T13:38:00+0200

Udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *